Wczoraj wieczorem siedziałam z rodzicami na tarasie. Jak zwykle gadaliśmy o różnych sprawach. W pewnym momencie rozpoczął się nowy temat. Od słowa do słowa w ciągu na prawdę 15 minut podjęliśmy decyzję, że przeprowadzam się ... do innego pokoju:D Właściwie to nic wielkiego, bo tylko przenoszę swoje rzeczy do pokoju, który należy ( należał :P ) do mojego brata, ale jest on teraz na studiach i właściwie ciągle nie ma go w domu. Podałam parę argumentów, które zadecydowały o tym, że zmieniam pokój. Wczoraj już przenieśliśmy łóżko i wszystkie rzeczy z mojej szafy. Dzisiaj od rana działam i biorę wszystkie inne rzeczy. Nie jest to takie proste bo muszę najpierw przenieść rzeczy brata, żeby następnie wziąć moje i wszystko ułożyć. Mimo wszystko cieszę się, że mam "nowy" pokój bo zawsze chciałam mieć balkon i przede wszystkim jest tam bardzo widno, a w poprzednim pokoju już po południu było ciemno.
Mam nadzieję, że brat jak zobaczy nie będzie bardzo zły, bo jeszcze nic o tym nie wie :D
Wracam do porządków, bo czeka mnie jeszcze dużo pracy!
Ola
to jest anigif, ale nie chce się pokazać, więc trzeba kliknąć na zdjęcie :)