Cześć! U mnie cienko. W sobotę rano już źle się czułam, właściwie całą przeleżałam w łóżku. Nie miałam na nic siły. Wieczorem miałam nawet temperaturę 38 stopni. W nocy nie mogłam spać. W niedzielę czułam się już znacznie lepiej, więc musiałam wziąć się za geografię, bo w poniedziałek czekał mnie spr. z Azji. Uczyłam się oczywiście leżąc w łóżku bo byłam jeszcze słaba.Wieczorem też czułam się dobrze. W poniedziałek w szkole było fatalnie, na pierwszych trzech lekcjach w miarę normalnie, ale później znacznie gorzej. Jakoś dotrwałam do 14, ale jak przyszłam do domu to od razu położyłam się do łóżka i jak się okazało miałam temperaturę 35.5 stopni. Do tego bolała mnie głowa i czułam się bardzo słabo. Dzisiaj oczywiście nie poszłam do szkoły ( to jest akurat wielki plus tego wszystkiego :D ) jutro też się nie wybieram : ) Jednak na piątek chciałabym wyzdrowieć bo mam zawody, a i tak jest cienko bo nie mamy pełnego składu. Mam nadzieję, że u Was lepiej niż u mnie : )
pozdrawiam! ~Ola
Strony
wtorek, 15 marca 2011
piątek, 11 marca 2011
Zaproszenie
Wczoraj jedząc kolację mama pokazała mi zaproszenie na urodziny, które dostaliśmy z Krakowa. Nie wiem czy pamiętacie Weronikę. Była u mnie na świętach [klik] Tak więc 21 marca ta kruszynka kończy rok, a ponieważ już w grudniu nas zapraszali to oczywiście jedziemy : ) Myślałam, że po prostu zadzwonią, żebyśmy przyjechali, ale moja chrzestna uwielbia ,,bawić się'' w takie rzeczy, dlatego dostaliśmy specjalnie zaprojektowane zaproszenie pocztą.
A u mnie nic nowego. Tydzień nie był zbyt pracowity, wpadły nawet dwie dobre oceny. Jednak następne dwa zapowiadają się znacznie gorzej. Dziś pisaliśmy sprawdzian z biologii. Powiem, że poszedł nieźle. Nadal po mojej głowie plątają się informacje na temat układu krwionośnego, ale takie już uroki tego przedmiotu. Po lekcjach byłam z Olą na poczcie wysłać list natomiast po obiedzie wyszłyśmy na spacer. Nie obyło się bez naszego ulubionego tematu, haha! :D Weekend nie zapowiada się fascynująco. Może namówię mamę, żebyśmy upiekły coś pysznego? Kamila.
A u mnie nic nowego. Tydzień nie był zbyt pracowity, wpadły nawet dwie dobre oceny. Jednak następne dwa zapowiadają się znacznie gorzej. Dziś pisaliśmy sprawdzian z biologii. Powiem, że poszedł nieźle. Nadal po mojej głowie plątają się informacje na temat układu krwionośnego, ale takie już uroki tego przedmiotu. Po lekcjach byłam z Olą na poczcie wysłać list natomiast po obiedzie wyszłyśmy na spacer. Nie obyło się bez naszego ulubionego tematu, haha! :D Weekend nie zapowiada się fascynująco. Może namówię mamę, żebyśmy upiekły coś pysznego? Kamila.
poniedziałek, 7 marca 2011
słońce : )
Hej! Ostatnio pięknie świeciło słońce, więc parę razy wybrałam się na spacer : ) Bardzo lubię tak spacerować, kiedy słońce świeci po oczach, szkoda tylko, że jest jeszcze zimno. Bardzo chcę już wiosny!! :) Tydzień będzie wspaniały, oj wspaniały! Jeden sprawdzian, więc tak wolny tydzień, że nie wiem co zrobię z wolnym czasem :P
Jutro kolejny mecz siatki. Sparing z LO przegrałyśmy, to było wiadome,ale jutro walczymy :) Może chłopaki daczą nam wygrać ze względu na Dzień Kobiet :D Przynajmniej jednego seta może uda nam się wygrać:D zobaczymy jak będzie, czekają nas tylko 2 treningi do zawodów, także trzeba się spiąć.
Wracam do pisania opowiadania z angielskiego :)
Pozdrawiam Ola :*
Jutro kolejny mecz siatki. Sparing z LO przegrałyśmy, to było wiadome,ale jutro walczymy :) Może chłopaki daczą nam wygrać ze względu na Dzień Kobiet :D Przynajmniej jednego seta może uda nam się wygrać:D zobaczymy jak będzie, czekają nas tylko 2 treningi do zawodów, także trzeba się spiąć.
Wracam do pisania opowiadania z angielskiego :)
Pozdrawiam Ola :*
![]() | |
| zdjęcie z wiosny |
wtorek, 1 marca 2011
bluzki
Grr. los tak chciał, że muszę drugi raz od nowa pisać, bo wystąpił jakiś błąd podczas dodawania -.-
Więc witam was w środku tygodnia. Piszę teraz tak na szybko, ponieważ nie mam czasu siedzieć za bardzo na komputerze. Tak więc wracając do szkoły po prawie dwóch tygodniach chorowania mam sporo nadrabiania, ale się nie dam! Jutro piszę kartkówkę z niemieckiego i zostanie mi tylko sprawdzian z angielskiego i kartkówka z plastyki, na które jestem już umówiona. Dzisiaj byłam na korkach z matmy i powoli nadganiam materiał. Jutro niestety poza niemieckim piszemy sprawdzian z polskiego, na który chyba umiem :) No jakby nie wspomnieć o trenach? Oczywiście tak chciałam się nie pomylić, że wszystko zapomniałam i skończyło się na trójce, którą udało mi się poprawić na piątkę. Czwartek i piątek zapowiadają się luźnie poza ,,możliwą'' kartkówką z wosu -.- Nie zbyt jestem tym uradowana, ponieważ nienawidzę ani wosu ani historii. No i czekamy na weekend.
Dzisiaj chciałam wam pokazać moje dwie nowe zdobycze, które miałam już upatrzone. Nadarzyła się okazja, że mama jechała na zakupy, więc mi je kupiła. Niestety nie mogłam z nią pojechać przez moje choróbsko... A tak poza tym to szykują się powoli zakupy na Komunię ciotecznego brata, która odbędzie się już w maju. Wiem, że jeszcze zostało sporo czasu, ale porozglądać się zawsze można.
reserved
To by było na tyle, życzę pracowitego i miłego tygodnia oraz dołączam buziaki kamila :*
Więc witam was w środku tygodnia. Piszę teraz tak na szybko, ponieważ nie mam czasu siedzieć za bardzo na komputerze. Tak więc wracając do szkoły po prawie dwóch tygodniach chorowania mam sporo nadrabiania, ale się nie dam! Jutro piszę kartkówkę z niemieckiego i zostanie mi tylko sprawdzian z angielskiego i kartkówka z plastyki, na które jestem już umówiona. Dzisiaj byłam na korkach z matmy i powoli nadganiam materiał. Jutro niestety poza niemieckim piszemy sprawdzian z polskiego, na który chyba umiem :) No jakby nie wspomnieć o trenach? Oczywiście tak chciałam się nie pomylić, że wszystko zapomniałam i skończyło się na trójce, którą udało mi się poprawić na piątkę. Czwartek i piątek zapowiadają się luźnie poza ,,możliwą'' kartkówką z wosu -.- Nie zbyt jestem tym uradowana, ponieważ nienawidzę ani wosu ani historii. No i czekamy na weekend.
Dzisiaj chciałam wam pokazać moje dwie nowe zdobycze, które miałam już upatrzone. Nadarzyła się okazja, że mama jechała na zakupy, więc mi je kupiła. Niestety nie mogłam z nią pojechać przez moje choróbsko... A tak poza tym to szykują się powoli zakupy na Komunię ciotecznego brata, która odbędzie się już w maju. Wiem, że jeszcze zostało sporo czasu, ale porozglądać się zawsze można.
Że tak jeszcze wspomnę CHCE WAKACJE ♥
mohitoreserved
To by było na tyle, życzę pracowitego i miłego tygodnia oraz dołączam buziaki kamila :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)


